Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 27 2017

cel
10:47
9180 580b
Reposted frommhsa mhsa viaankaottak94 ankaottak94
cel
10:46
7031 6b21
Morda, kurwo, jeże idą!
cel
10:45
Ona była dla niego wyjątkowa, była kimś niezwykłym, innym niż wszyscy ludzie, których dotychczas spotkał, których spotyka i których kiedykolwiek spotka. Nigdy, przenigdy jej nie zapomni. Jej czujnych i troskliwych oczu, jej oczu, dzikich i uwodzicielskich, w tych nielicznych chwilach, które ich spotkały, jej oczu, smutnych i milczących, w tych chwilach, kiedy musieli się pożegnać. Przez jego wszystkie mury, które wznosił, bariery, które tworzył, przechodziła jak gdyby była letnim, ciepłym deszczem. Zrywała jego maski, jedną po drugiej, odklejała je od jego twarzy umiejętnie, z niebywałą łatwością, lekkością. Kochała go, jak nikt inny, kochała go naiwnie, mocno i gorąco, kochała jego, jak nikogo innego. Ona jedna dowiedziała się kim jest naprawdę, nie tym co wczoraj, nie tym co za dziesięć lat, ona pokochała go tu i teraz, na krótką chwilę, która jest wiecznością w jego wspomnieniach, na krótką chwilę, która będzie dla niego znaczyć wszystko, zawsze. Ona jedyna miała duszę, trochę zagubioną, ale duszę i serce niewyobrażalnie niezniszczalne. Miała serce jak diament, który już zawsze, na zawsze, będzie lśnił w jego pamięci. Wielka szkoda, że zrozumiał to wszystko dopiero wtedy, kiedy było już za późno. Za późno, żeby ją zatrzymać, za późno, żeby się odwróciła, za późno, żeby wróciła. Na wszystko było już za późno.
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viabrzask brzask
cel
10:43
Tęsknię za godzinami, kiedy czułam się ważna. Samym poczuciem, kiedy roztaczał nade mną ramiona, tylko po to, by chronić mnie przed złem z zewnątrz. I to nie ma być pisane na miarę superbohatera. Bo dla mnie jest człowiekiem o smutnych oczach, ale pięknym wnętrzu. I oczy, przeszywające mnie piwno-zielonym odcieniem na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Nikt nie miał tak smutnego spojrzenia jak On. Wydawał się tak kruchy i bezradny wobec skurwysyństwa otoczenia. Chroniliśmy siebie nawzajem. Bo to definicja miłości. Chcesz dla kogoś jak najlepiej, obupólne dbanie o siebie oraz obustronne uczucie. Uczucie, które w początkach swojego kiełkowania jest podatne na różne impulsy. Tak łatwo je zniszczyć, ale z czasem coraz trudniej utrzymać. Uwielbiałam budzić się przed Nim i patrzeć jak śpi, parzyć Mu poranną kawę, przytulać się. Szukać nocą Jego dłoni, bo znów śnił mi się koszmar a Jego bliskość działała kojąco. Tak kojąco, że tego stanu nie dałby mi żaden narkotyk. Chwile, kiedy tulił mnie, serce do serca, bo nie dawałam rady i potrafiłam tylko płakać. Wierzyłam w Jego: "Wszystko będzie dobrze", bo miałam pewność, że mnie ochroni. Zawsze chciał dla mnie lepiej niż dla siebie. Ufał, szanował i po prostu kochał, bez żadnego "ale". Jego pyszne slimy kręcone w parę sekund - bez Niego nawet i to nie smakuje dobrze. Często, kiedy pałętam się po mieście odwiedzam miejsca, w których byliśmy razem. Siedzieliśmy na tej ławce, oglądaliśmy wieczorami setki świateł w oddali, tu paliliśmy wspólnie papierosa. Przechodząc tą ulicą wiem, że pocałował mnie tutaj pierwszy raz na skrzyżowaniu nie zważając na nic. Tam pierwszy raz złapał mnie za rękę. Tu przesiadywaliśmy w środku nocy, mimo okropnej ulewy i całowaliśmy się w zupełnej ciemności pod naporem wody, lejącej się z nieba. Tędy szłam, kiedy się pokłóciliśmy i tylko płakałam, byle zostawić Go jak najdalej za sobą. Ale wróciłam, zawsze wracałam. Bo to uczucie było silniejsze niż jakiekolwiek kłótnie, które z biegiem czasu szły o błahostki. Odwiedzając te miejsca, zawsze chcę żeby znów był obok mnie. Bo nie chodzi o staż związku a o myśl, że kiedy jesteś sam lub z kimś innym w danym miejscu - chcesz, aby Twoja miłość była z Tobą, mogła to zobaczyć, odczuć. Był dla mnie definicją szczęścia, niezmiennie. Zaangażowałam się jak nigdy wcześniej. Cudownie było widzieć Jego uśmiech, dokazywanie, zaczepianie i czułość w oczach, kiedy na mnie patrzyłeś. Barwa Jego głosu potrafiła ukoić największy ból, tonacja, kiedy mówił, że jestem piękna i mnie kochasz, że jestem ważna i nie chcesz mnie stracić. A później mnie skrzywdziłeś. Mimo to próbowałam walczyć o nas i byłam w stanie Ci wybaczyć. Ale On nie chiał wybaczeinia i po prostu mnie od siebie odepchnął. "Przepraszam, że tak Cię skrzywdziłem. Będziesz o mnie pamiętać? Bo ja o Tobie zawsze i zawsze będziesz w moim sercu. Kocham Cię, ale Cię krzywdzę i lepiej będzie, kiedy odejdziesz. Boli mnie to, że musi się tak stać. Jestem po prostu skurwysynem, nie możesz wziąć mojej miłości". Nie mogłam. I tak, kurwa, złamał mi serce. Pielęgnuję pamięć o Nim, bo tylko tyle mi pozostało. To nie był związek z datą ważności. Moje serce jeszcze długo będzie tęsknić za Jego sercem. Nie chcę niczego innego. Chociaż.. Znowu chętnie spróbowałabym slima z Jego rąk. Tęsknię za tym. Kurwa, mocno. 
Reposted frombrzask brzask
cel
10:42
7644 0289 500
Reposted fromtfu tfu viaikari ikari
cel
10:41
- I zostałem, jak ten idiota, jej przyjacielem. Wiesz, co to znaczy? Że chciałem być blisko niej, ona mnie też, ale nasze: "blisko" oznaczało coś zupełnie innego. Ja miałem do tego niestworzone ilości czasu, siły, a dziś nawet twierdzę, że i masochizmu. 
Widziałem potem kilku innych, młodych, zaciekawionych, zwabionych jej podskórnym płomieniem. Widziałem, jak się puszą, jak się starają - najpierw zwrócić jej uwagę, potem rozłożyć jej nogi. Widziałem te umizgi i myślałem sobie... nie - ja wiedziałem - że ona tak nie lubi. Że lubi coś innego. Że to ją zniesmacza, że coś innego ją rani, że ją nudzi, albo kompletnie nie interesuje. Mogłem sobie wyobrazić jej reakcje, słowa, mechanizmy obronne. Mogłem. Skatalogowałem sobie ją w mojej głowie. 
Znałem ją. Znałem ją w sposób, w jaki nie znał jej nikt inny. Poświęciłem na to czas, który nigdy wcześniej nie miał dla mnie takiego znaczenia. Poznałem ją. Byłem w niej, częścią niej. Chciałem dla niej najlepszego, co oznaczało mnie, ale też zupełne przeciwieństwo mnie.
— Myślenie jest erotyczne
Reposted frompinkdress pinkdress viaPoranny Poranny
10:40
3167 217c 500
Reposted fromfreakish freakish viabrzask brzask

April 25 2017

14:54
8202 8853 500

bruwho:

Ayla Granmo

cel
14:53
Reposted fromcouples couples viawrazliwa wrazliwa
cel
06:54
06:54
1793 7cce 500

spiritofally:

Back in middle school, my friends and I used a very simple coded language for writing secret messages. I saw some posts about needing to hide one’s beliefs from partners/bosses/parents so I wanted to share it with you! These would also be great to incorporate into sigils since they are simple lines and dots.

Reposted fromcatplant catplant viaKurkaWyluzuj KurkaWyluzuj
cel
06:52
Któregoś dnia obudzisz się o jedenastej w sobotę obok miłości swojego życia, zrobisz kawę i jajecznicę. I po prostu będzie w porządku.
Reposted fromnocnatesciowa nocnatesciowa
cel
06:52
Zabawa to podstawowa rzecz, jaką dziecko się zajmuje, kiedy tylko pozostawi się je w spokoju. Niezależnie od warunków i okoliczności, zabawa jest dla dziecka najważniejsza – można to zaobserwować na przykład w szpitalu, gdzie dzieci, często mimo wielkiego bólu, podejmują zabawę. Nie możemy zanegować ani przeoczyć ogromnej potrzeby zabawy u dzieci – nie ma lepszego sposobu nauki niż zabawa. Niepotrzebnie oddzielamy zabawę od nauki, mówimy: koniec zabawy, teraz trzeba się pouczyć.
— André Stern
Reposted fromlordofdragonss lordofdragonss viapl pl
cel
06:51

April 23 2017

19:42
9897 9d09 500
Reposted fromkneadedbutter kneadedbutter viacynamon cynamon
cel
19:42
Reposted frombluuu bluuu viabanshe banshe
cel
15:49
0395 4480
Reposted fromTheSnufkin TheSnufkin viaidosk8 idosk8
cel
15:48
To, co dobre, każe na siebie czekać.
— 'Cień Wiatru" Carlos Ruiz Zafon
Reposted fromravena00 ravena00 viaidosk8 idosk8
cel
15:48
Mama zawsze mi mówiła: „Niczego nie ułatwiaj mężczyźnie. Jeśli cię kocha, to cię znajdzie, choćbyś nie wiem gdzie była, zdobędzie cię nawet spod ziemi. A jak mu będziesz pomagać, to choćbyś podała się na srebrnej tacy, nic z tego nie będzie. Pamiętaj, nigdy nie ułatwiaj mężczyźnie”. Miałam te słowa „wdrukowane” w mózgu i w moim przypadku sprawdziły się. Mój mąż mówi, że nikt go w życiu tak nie umęczył jak ja. Teraz śmieje się z tego, ale ja jestem jego żoną.
— Magdalena Mielcarz
Reposted fromniewiastadzielna niewiastadzielna viaidosk8 idosk8
cel
11:56
7053 c500
Reposted frompesy pesy viacallitwhatyouwant callitwhatyouwant
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl